wtorek, 13 lutego 2018

Zabawy logopedyczne dla grupy z motywem śniegu

Oto moja kolejna aranżacja na zajęcia grupowe dla przedszkolaków, w oparciu o materiały opublikowane w magazynie Bliżej Przedszkola. Ćwiczenia tworzą tematyczną całość, ale na potrzeby różnych grup wykorzystuję wybrane z pakietu zabawy, biorąc pod uwagę możliwości rozwojowe dzieci.





Płatki śniegu (muz. i sł. Maria Broda-Bajak)


z muzyką lub bez
Lecą z nieba białe płatki
           poruszanie palcami u rąk i opuszczanie rąk z góry na dół
           a następnie dotykanie:
na nos Jasia i Agatki,
           - nosa
na Wojtusia czapkę w paski
           - głowy
i na kurtkę na zatrzaski!
           - klatki piersiowej ze skrzyżowanymi rękoma
Na zimowe buty Ani,
           - stóp
na wełniany szalik Hani,
           - szyi
na Maciusia rękawiczki
           - naprzemiennie obu dłoni
i na Jasia policzki!
           - policzków

Wirujące płatki śniegu


Dzieci tańczą do utworu instrumentalnego. Wyobrażają sobie, że są śnieżynkami unoszonymi przez wiatr. Kiedy nauczyciel zagra na trójkącie, wykonują obrót wokół własnej osi lub obracają się tyle razy, ile dźwięków trójkąta usłyszały. Wracają do tańca.

Zamarznięta buzia – po zabawie ze śniegiem trzeba rozgrzać buzię


Musimy rozgrzać policzki, rozcierając je – delikatne opukiwanie policzków palcami obu dłoni;
                                                                    – pocieranie policzków od środka językiem;
Musimy buzię otulić – górna warga zasłania dolną, a potem dolna – górną;
                                  – warki zakrywają zęby przy lekko uchylonej buzi;
Chowamy policzki do środka;
Parskamy jak renifer.
Ogrzewamy dłonie – chuchamy na dłonie: „hu, hu, ha, ha”.


Opowiadanie logopedyczne z pacynką – Myszka lepi bałwanka


(na podstawie Miś lepi bałwana Katarzyny Tomiak-Zaremby)
Od kilku dni słyszałam rozmowy o tym (przyłożenie dłoni do ust i mówienie szeptem pspspsps), że przyszła zima (brrrr, brrr). Bardzo chciałam lepiej ją poznać, więc wybrałam się na spacer (tup, tup, tup). Wyruszyłam przed siebie (wystawienie języka do przodu). Wszędzie leżał śnieg (rozejrzenie się językiem w lewo i w prawo). Obserwowałam, jak dzieci ze starszej grupy lepią bałwana. Postanowiłam, że i ja spróbuję. Od przedszkolaków dostałam wiaderko (łyżeczka z języka). Powiedziały, że znajdę w nim wszystko, co potrzebne, żeby powstał piękny bałwan (szukanie językiem – wypychanie policzków). Ze śniegu ulepiłam trzy kule – dużą ... (językiem kręcimy koło w buzi wypychając wargi od środka), średnią ... (oblizujemy wargi) i małą ... (oblizujemy zęby). Na ziemi ustawiłam najpierw największą kulę (językiem kręcimy koło w buzi wypychając wargi od środka), na niej średnią (oblizujemy wargi), a na samym szczycie najmniejszą (oblizujemy zęby). W środek najmniejszej kuli wbiłam marchewkę, żeby bałwan miał nos (podniesienie języka do nosa). Zabrałam dwa czarne węgielki – oczy dla bałwanka. Umieściłam je obok siebie, nad marchewką (wyciąganie języka po skosie w górę w lewo i w prawo). Pod marchewką umocowałam kawałek buraka, który miał być ustami (oblizanie zamkniętych ust i uśmiechnięcie się). Pomyślałam, że na środkowej kuli dodam guziki. Wyjęłam z wiaderka trzy węgielki (trzy całusku) i zamocowałam je na środkowej kuli (trzykrotny dziubek). Wspięłam się na palce i na samej górze ustawiłam wiadro dnem do góry (wyciągnięcie języka do nosa). Bałwan zyskał czerwony kapelusz. Tak ulepiłam swojego pierwszego bałwana. Wróciłam szybko do przedszkola (kląskanie), żeby wam o nim opowiedzieć. Kiedy będziecie na spacerze, rozglądajcie się dobrze (wystawianie języka w lewo i w prawo) – może uda wam się wypatrzyć mojego bałwana w czerwonym kapeluszu.

Płatki śniegu – zabawa rozwijająca percepcję wzrokową


Dzielimy dzieci na grupy. Każda otrzymuje połówki płatków śniegu w danym kolorze. Zadaniem dzieci jest połączyć pasujące do siebie części, tworząc śniegowe płatki. Dobierają się przy tym w pary.

Na kuligu – zabawa ruchowa


Dzieci w parach ustawione jedno za drugim przemieszczają się po sali. Pierwsze kląska przy tym językiem, a drugie naśladuje dźwięk dzwonka. Na sygnał prowadzącego zatrzymują się i parskają jak konie. Następuje zamiana miejsc w parze. Do powtórzenia na dwie zmiany ze zmianą partnerów.

Bitwa na śnieżki – na matach


Dzieci siedzą lub leżą naprzeciwko siebie. Każda para otrzymuje matę podzieloną na dwie części szarfą oraz kilka wacików (lub piórek) i słomek. Podczas muzyki lub na komendę dzieci dmuchają na watę, starając się, aby jak najwięcej skrawków znalazło się na polu partnera. Kiedy muzyka cichnie lub na komendę „Stop”, dzieci sprawdzają, kto ma mniej śnieżynek na swoim polu. Zabawę można powtórzyć kilak razy.